PDF Drukuj Email

Autor:  Mariusz Skocz dla RNW nr 11(37) Listopad 2007

W chwili obecnej wykwalifikowany pracownik może przebierać w ofertach pracy. Sytuacja w branży budowlanej jest na tyle trudna, że brakuje nawet ludzi, którzy chcieliby nabyć doświadczenie. Nic nie wskazuje na to, iż miałaby nastąpić poprawa. Proszę pamiętać, iż mamy w zanadrzu wielkie inwestycje związane z Euro 2012 oraz ciągły problem z wykorzystywaniem dotacji unijnych. Ważnym sygnałem jest także otwarcie od przyszłego roku niemieckiego rynku pracy. Co prawda nie dotyczy on pracowników z branży budowlanej, ale należy liczyć się z tym, iż jest to swego rodzaju zapowiedź otwarcia drugiego poważnego kierunku emigracji zarobkowej, który w przyszłości może dotyczyć także branży budowlanej. Wszystkie powyższe kwestie zmuszają i będą nadal zmuszać firmy do podnoszenia płac dla pracowników oraz do rezygnacji z części inwestycji. Najbardziej cierpią na tym mniejsze firmy, Proces rekrutacyjny jest zależny od rodzaju stanowiska. Dla stanowiska dyrektora czy kierownika projektu czas od momentu rozpoczęcia rekrutacji do chwili zawarcia przez pracownika umowy z nowym pracodawcą, to zazwyczaj jeden do trzech miesięcy.

Dla stanowisk typu inżynier czy architekt proces taki trwa zazwyczaj do 5-6 tygodni Jeśli chodzi o fachowców, którzy opuścili kraj, to można skusić ich do powrotu jedynie tym, za czym wyjechali. Możliwość uzyskania lepszych zarobków, zdobycia doświadczenia i nabycia biegłości w posługiwaniu się językiem obcym (w szczególności technicznym) - to klucz do pozyskania fachowca. Posiłkowanie się pracownikami zza wschodniej granicy ma swoje zalety, jak również i wady. Zaletą jest niewątpliwie fakt, iż niższy jest koszt zatrudnienia takiego pracownika. Wadą są przepisy, które możliwość tego zatrudnienia znacznie ograniczają. Poza tym należy zwrócić uwagę na fakt, iż obywatele np. Białorusi wolą jednak wyjeżdżać do pracy w Rosji, gdyż tam nie odczuwają bariery językowej czy chociażby różnic kulturowych, a przy tym poziom zarobków jest dla nich satysfakcjonujący. Z pewnością część Białorusinów, Ukraińców czy Rosjan zainteresuje się pracą w Polsce, ale moim zdaniem nie rozwiąże to całościowo problemów w sferze zatrudnienia w budownictwie. Często zdarza się, iż pracodawcy zgłaszają zapotrzebowanie na pracowników, którzy są na ostatnim roku studiów bądź są „świeżo upieczonymi” absolwentami. Warto także wspomnieć, iż niektóre obecne na rynku firmy branży budowlanej zaczęty współpracować ze szkołami kształcącymi uczniów na kierunkach związanych z budownictwem. Firmy oferują uczniom praktyki, a najlepsi z nich mogą po zakończeniu nauki liczyć na pracę.